50 twarzy kawy: kawa z masłem

Kilka lat temu świat ogarnęła moda na kawę z masłem (Butter Coffee), nazywaną też kuloodporną (Bulletproof Coffee). Wciąż jest żelaznym punktem zimowego menu wielu kawiarni, a tysiące ludzi robi ją codziennie rano w domu. Jak to się stało, że coś tak, wydawałoby się, obrzydliwego podbiło świat? I skąd w ogóle pomysł?

Popularność kawy maślanej zawdzięczamy skojarzeniu jej z dietą ketogeniczną (czyli nieskowęglowodanową i wysokotłuszczową), popularną zwłaszcza wśród entuzjastów fitnessu i osób chcących szybko schudnąć. Promotorzy tej kawy twierdzili, że kofeina w połączeniu z tłuszczami zawartymi w maśle, zapewnia powolne uwalnianie energii – w sam raz na długi trening, a nawet cały dzień. Często jest stosowana przez wspinaczy albo surferów, właśnie jako napój energetyzujący. Z jednej strony daje poczucie sytości i energię, a z drugiej nie obciąża żołądka. Dlatego najczęściej spożywana jest rano zamiast śniadania, przed porannym treningiem. 

Kawa maślana jako element diety niskowęglowodanowej

Jeśli kawa maślana ma być elementem diety niskowęglowodanowej, to nie może być słodzona. Tylko kawa i masło. Masło rozpuszcza się w kawie przez mieszanie albo blenduje się je razem z kawą – w tym drugim przypadku powstaje gęsty, pienisty napój, w konsystencji nieco przypominający cafe latte. Kawa powinna być bez fusów. Niektórzy używają espresso, inni kawy przelewowej. Są też zwolennicy cold brew jako bazy (ze względu na bardziej jedwabistą teksturę napoju).  Nie zawsze też używane jest masło – niektórzy wolą olej kokosowy (jako źródło innego typu tłuszczów, o czym niżej). Zdarza się też dodawanie zamiast masła – śmietany.

Pochodzenie maślanej kawy

Ale oczywiście jest więcej wersji kawy maślanej. Bo wbrew pozorom nie jest to wynalazek entuzjastów diety ketogenicznej, tylko napój z długimi tradycjami w różnych kulturach. Od dawna kawę i herbatę piją tak chociażby Etiopczycy czy Tybetańczycy. Chociaż w Tybecie popularniejsza jest Butter Tea (Po Cha), czyli napój składający się z herbaty, masła jaka (czasem też mleka jaka), soli – dokładnie ubitych, żeby nie było kożucha ani grudek tłuszczu.

Kawa z masłem na słodko

Nietrudno też domyśleć się, że wiele miejsc oferuje słodzoną wersję takiej kawy – znacznie atrakcyjniejszą dla większości konsumentów.

Na zachodzie popularna jest też kawa maślana w stylu singapurskim (wietnamskim). W tamtych rejonach “tłusta kawa” stała się popularna w latach trzydziestych XX wieku, kiedy dla tamtejszych robotników stanowiła szybkie i tanie śniadanie. W wersji azjatyckiej na spodzie filiżanki umieszcza się warstwę słodkiego mleka skondensowanego, na które nalewa się mocną kawę (najczęściej to harda robusta), a całość wieńczy plasterkiem niesolonego masła. Trzeba poczekać aż masło spłynie na spód – i można delektować się gęstym, intensywnym, kremowym  napojem. W Polsce kawa po wietnamsku (bo tak się ją u nas nazywa) najczęściej występuje bez masła, a kawa do mleka spływa ze specjalnego zaparzacza (phin). 

Kawa maślana czy kuloodporna? 

Często wymiennie stosujemy nazwy Butter Coffee i Bulletproof Coffee. Tymczasem to nie to samo. Kawa kuloodporna to już ewidentnie keto-wynalazek. W jej składzie oprócz kawy i masła występuje bowiem dodatek oleju MTC. Co to takiego? Skrót MCT oznacza średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe (z ang. medium chain triglycerides), które podobno szybciej wchłaniamy i trawimy, a które dają dłuższe poczucie sytości. Ich źródłem jest m.in. olej kokosowy i olej palmowy. Ale w sprzedaży są też oleje syntetyczne, przygotowane specjalnie z myślą o diecie ketogenicznej. 

Co więcej Bulletproof jest znakiem towarowym, a kawa kuloodporna jest jednym z elementów diety kuloodpornej promowanej przez tę markę (której zresztą zawdzięczamy upowszechnienie na zachodzie kawy maślanej). 

A co dla wegan? 

Jest i coś dla nas – ludzi na diecie wegańskiej. Jeśli do kogoś nie przemawia kawa z olejem kokosowym, to może zastosować masło kakaowe, znacznie zresztą lżejsze w smaku niż masło mleczne. Dla uzyskania lepszej konsystencji w kawiarniach stosuje się dodatkowo lecytynę sojową jako emulgator – zapobiega ona oddzielaniu się tłuszczu od kawy. 

To kto chętny? I odważny?

Skomentuj