Espresso martini: ikona dobrego smaku

Ostatnia sobota bardzo dziwnego karnawału AD 2021 to dobry moment na prezentację istnej Królowej Nocy i Poranka.
Poznaj espresso martini: ikonicznego drinka, który jednych stawia na nogi, a innych z tych nóg zwala.
Podobno został stworzony dla Marlin Monroe, ale to nie może być prawda.

Prawdą jest natomiast, że espresso martini to jeden z najbardziej znanych drinków kawowych. Tajemnica jego sukcesu kryje się w prostocie, elegancji i równowadze smaków.

Pierwszy raz przyrządził go w 1983 roku Dick Bradsell – nieżyjący już barman z londyńskiego Soho Brasserie. A że było to 21 lat po śmierci Marlin Monroe, jej udział w tym wydarzeniu należy uznać za miejską legendę. Ale może ktoś inny wypowiedział życzenie, które według tej legendy zainspirowało barmana do stworzenia tego drinka – [podaj mi coś, co] wake me up and fuck me up. W to już łatwiej uwierzyć – w końcu drink nazywła się najpierw “Vodka espresso”.

Popularność zdobył już jednak pod nazwą espresso martini. W latach 90-tych drink był bardzo modny zwłaszcza w Wielkiej Brytanii. Potem nieco odszedł w zapomnienie. Ale od niedawno znów jest na salonach, zwłaszcza tych Instagramowych – pod hasztagiem #espressomartini jest już prawie pół miliona wzmianek. Nic dziwnego – drink pięknie prezentuje się na zdjęciach, a podstawowy przepis doczekał się wielu spektakularnych modyfikacji. Przyznasz, że dodatek syropu z grillowanego ananasa brzmi intrygująco? 

Jak zrobić klasyczne espresso martini?

Ale zacznijmy od klasyki. Bo w tej postaci to drink doskonały – uzależniająco pyszny, prosty do przygotowania, świetnie zbalansowany. 

Do jego przygotowania będziesz potrzebować shakera i sitka barmańskiego.  Shaker pozwoli uzyskać kremową konsystencję, a sitko oddzielić gotowy napój od lodu. Nie masz? Nic straconego. Możesz użyć słoika (tylko dobrze go zakręć) i małego sitka kuchennego (takiego jak używa się przesiewania zbrylonego cukru pudru). 

Espresso martini serwuje się najczęściej w kieliszkach o kształcie litery V. 

Składniki:

  • 50ml wódki
  • 30ml kawowego likieru (najlepsza będzie Kahlúa or Tia Maria) 
  • 10 ml syropu cukrowego 
  • Pojedyncze espresso zaparzone z ciemnej lub wyrazistej kawy
  • Kostki lodu 

Można użyć skoncentrowanego naparem z kawiarki, ale trzeba uważać, żeby kawy nie przegotować – zaparz wg tej instrukcji. 

Syrop cukrowy w proporcjach 1:1 (tyle samo cukru i wody) możesz przygotować w domu i używać do innych napojów i potraw (wszędzie tam, gdzie dodaje się cukier, który powinien się dobrze rozpuścić). Ale możesz go po prostu zastąpić dodatkowymi 10 ml likieru. 

Ważne! Wbrew pozorom kawa jest w tym drinku mocno wyczuwalna. Dlatego w myśl zasady, że im mniej składników, tym lepszej jakości muszą być – użyj więc dobrej kawy. Kawy zwietrzałej lub kiepskiej (np. z wyraźnym zapachem spalenizny) zepsuje całość.

Espresso martini robi się zwykle z kaw o klasycznych nutach smakowych – czekoladowo-orzechowych. Ale jeśli lubisz kawy mniej oczywiste – owocowe lub kwiatowe – śmiało możesz ich użyć. Wybór profilu sensorycznego kawy to kwestia osobistego gustu.

Sposób przyrządzenia

Napełnij shaker lodem (od ⅓ do ½ objętości). Wlej wszystkie składniki do shakera i dobrze zszejkuj. Przelej do schłodzonego w zamrażarce kieliszka koktajlowego. Na piance, która zwieńczy drinka, możesz dla dekoracji położyć kilka ziaren kawy. 

W internecie znajdziesz wiele wariacji tego podstawowego przepisu. Ale ten, którym się z Tobą dzielę został opracowany przez Michalisa Dimitrakopoulosa – Mistrza Świata z 2016 w Coffee in Good Spirits, czyli zawodach kawowo-barmańskich. Na początek więc chyba może być?

Skomentuj