Jak ze wstydliwej parzonki zrobić super kawkę?

Nie masz ekspresu? A może po prostu lubisz wypić czasem kawę sypaną? Świetnie! W ten sposób też można zaparzyć super kawę i odkrywać nowe kawowe smaki. Z tego tekstu dowiesz się, jak to zrobić.

Zauważyłam, że chociaż picie kawy sypanej – czyli zalanej wrzątkiem – jest w Polsce wciąż bardzo popularne, to zrobiło się… wstydliwe. Tak, jakby trzeba było się wytłumaczyć z tego, że nie ma się ekspresu albo przynajmniej kawiarki.

Zupełnie niesłusznie. Przecież nie każdy ma w domu miejsce na ekspres. Nie każdemu smakuje kawa z domowego automatu. Niektórzy zbyt rzadko piją kawę, żeby inwestować w jakikolwiek sprzęt. A dla innych jedyna prawdziwa kawa to ta zaparzona w szklance.

Miłośnicy takiej kawy też mogą odkrywać nowe kawowe smaki – próbując kaw specialty lub premium z różnych części świata. Wystarczy jedynie lekko zmodyfikować tradycyjny sposób parzenia.

Jeśli masz co do tego wątpliwości, to może przekona Cię fakt, że profesjonalni testerzy kaw w bardzo podobny sposób zaparzają kawy, które poddają ocenie. Zalewają odpowiednio zmielone kawy gorącą wodą, w odpowiednich proporcjach i przy zachowaniu określonego czasu parzenia. Tak próbuje się kaw na plantacjach, targach czy w palarniach po wypaleniu.

Wybierz odpowiednią kawę

Cudów nie ma. Z kiepskiego surowca nie zrobisz wybitnej kawy. Jeśli chcesz odkryć naprawdę nowe kawowe światy, to wybierz kawę jakości specialty lub premium (u mnie w delikatesach znajdziesz tylko takie).

Najlepiej jeśli będzie to kawa ziarnista, którą sprzedawca – sklep internetowy lub kawiarnia z kawą specialty – zmieli Ci w chwili sprzedaży lub tuż przed dostawą. Nawet jeśli masz młynek, to jeden raz spróbuj kawy, która będzie zmielona typowo do parzenia tradycyjnego – będzie zmielona grubiej niż to, co możesz uzyskać w zwykłym, domowym młynku bez regulacji grubości mielenia.

uniwersytetkawy_kawawdomu

Kawa z lewej – drobniej mielona, kawa z prawej – grubiej. Drobne mielenie da bardziej goryczkową, zawiesistą kawę. Grubsze da kawę delikatniejszą i bardziej zniuansowaną smakowo.

Użyj dobrej wody

Do każdej rodzaju parzenia najlepiej używać świeżej, filtrowanej wody – wystarczy prosty filtr dzbankowy.

W miarę możliwości nie zalewaj kawy wrzątkiem – znacznie lepiej będzie smakowała, jeśli użyjesz wody w temperaturze około 95 stopni Celsjusza. Idealnie byłoby nie zagotowywać wody, tylko odpowiednio wcześnie wyłączyć czajnik.

Jeśli jednak nie masz czajnika choćby z orientacyjnym pomiarem temperatury, to może być trudne. W takim przypadku po prostu odczekaj kilka sekund po zagotowaniu – w trakcie nalewania woda i tak się ostudzi do pożądanej temperatury.

Znajdź swoje proporcje

Zalecane proporcje dla kaw specialty to 5,5 grama kawy na 100 ml wody. To mniej więcej trzy łyżeczki (takie z małą górką) zmielonej kawy. A zatem na kubek o pojemności 250 ml potrzebujemy około 7 łyżeczek kawy (bo zwykle nie dolewamy wody do samej krawędzi).

Te kawy są delikatniejsze, mniej palone i mają mniej goryczy, więc wbrew pozorom taka ilość kawy nadal jest bardzo przyjemna w smaku. Ale to bardzo indywidualna kwestia, więc możesz ją regulować wedle swoich upodobań smakowych.

Zwróć uwagę na czas parzenia i usuń fusy

Jeśli możesz, w chwili zalewania kawy włącz stoper w komórce. Po czterech minutach parzenia zakończ je – wystarczy, że zbierzesz kożuch z fusów, który zbiera się na powierzchni kawy. Zdejmij go łyżeczką i wyrzuć. Na brzegu kubka zawsze coś zostanie, ale nie musisz się tym przejmować. Wystarczy kawę delikatnie zamieszać (tak, żeby nie wzburzać tej części fusów, która zdążyła opaść na dno).

Uwaga! Jeżeli mielisz kawę w domowym młynku, to będzie zmielona znacznie drobniej niż rekomenduję. W takim przypadku po prostu skróć czas parzenia (np. do 2 minuteksperymentuj, bo nie znając Twojego młynka, mogę tylko strzelać z czasem).

Zanim zaczniesz pić zaparzoną, poczekaj jeszcze kilka minut. Ciut przestudzona będzie smaczniejsza. No i nie poparzysz się.

Zanim ją osłodzisz albo zabielisz, spróbuj jej samej – może się okazać, że już nie potrzebujesz żadnych dodatków. To częste odkrycie ludzi zaczynających pić lepsze kawy.

Delektuj się efektami

Kawa zaparzona w ten sposób będzie bardziej klarowna i ciekawsza w smaku. W zależności od wybranej kawy – bardziej klasycznej lub bardziej owocowej – pojawią się nieznane Ci zapewne wcześniej aromaty i nuty smakowe.

Kawa będzie miała mniej goryczki, przez co może wydać się delikatniejsza lub „słabsza” – ale to tylko zmyłka ze strony zmysłów przyzwyczajonych do mocnego smaku przeparzonej i zbyt mocno wypalanej kawy.

Kawa wyda Ci się lżejsza i „czystsza” – grubsze mielenie powoduje bowiem, że w naparze jest mniej drobinek kawy. A to one ją „zagęszczają” i czynią bardziej „błotnistą”. No i to one oblepiają nam zęby – stąd częste wrażenie, że pijąc kawę sypaną, trochę jej też jemy. Grubsze mielenie i zdjęcie kożucha fusów w zasadzie eliminuje ten problem.

kawa w domu

Kawa po lewej – po zdjęciu kożucha z fusów, bardziej klarowna, czystsza, ze znacznie mniejszą ilością drobinek kawy pływających w naparze. Kawa z prawej – po opadnięciu fusów, z wyraźną warstwą drobinek kawy na powierzchni i w naparze. Osad na zębach będzie zbliżony do osadu na kubkach.

Sprawdź, czy to Twój smak

Można powiedzieć, że obiektywnie rzecz biorąc, kawa zaparzona według moich rekomendacji jest będzie lepsza niż kawa przygotowana całkiem tradycyjnie (zalana wrzątkiem, bez usunięcia fusów, parząca się dłużej, zmielona drobniej). Gdyby zmierzyć poziom ekstrakcji, tradycyjna fusianka okaże się prawdopodobnie przeparzona i tym samym bardziej gorzka.

Na potrzeby tego tekstu z tego samego ziarna przygotowałam jednocześnie dwie dwie kawy – jedną zalałam tradycyjnie, a drugą zalałam w sposób ulepszony. Moje kubki smakowe potwierdziły wyższość ulepszonego zaparzania.

Ale w Twoim przypadku nie musi tak być. Może się okazać, że jesteś tak przywiązany do tradycyjnej „siekiery”, że te bardziej wyszukane smaki będą dla Ciebie mniej atrakcyjne niż gorycz i zawiesistość tradycyjnej „zalewajki”. I to też jest ok. Bo Twoja kawa ma smakować Tobie, a nie mnie. A jeśli użyjesz lepszej kawy, to niezależnie od sposobu parzenia i tak będzie smakowała o niebo lepiej niż zwykła kawa sklepowa.

Warto jednak spróbować, żeby się przekonać. Najlepiej zrobić kilka prób, bo za pierwszym razem zwykle wygrywa przyzwyczajenie do tego, co znane i lubiane.

To, co? Podejmujesz wyzwanie eksperymentatora?

Jeśli tak, to krótka ściąga na koniec.

O czym pamiętać parząc kawę w tradycyjny sposób?
3 najważniejsze wskazówki.

✔️Poproś przy zakupie o grubsze zmielenie (np. jak do frenchpressa);
✔️Użyj filtrowanej wody i wyłącz czajnik tuż przed zagotowaniem wody (ok. 95 stopni) albo chwilę odczekać po zagotowaniu;
✔️Po zalaniu kawy odczekaj 4 minuty, zdejmij z kawy górną warstwę fusów (ściągnij ją łyżeczką i wyrzucić) i dopiero potem zamieszaj. Pij lekko przestudzoną.

Możesz jednocześnie zaparzyć dobrą kawę na dwa sposoby – dotychczasowy i wg moich wytycznych. W ten sposób najłatwiej przekonać się, jaka kawa bardziej Ci smakuje.

Powodzenia!

Jeśli masz jakieś pytania lub wątpliwości, to daj mi znać w komentarzu.

2 Komentarzy

  • Aneta
    Posted 4 czerwca 2020 17:12 0Likes

    Świetny ,fachowy tekst!!! Idę w to:)

    • Marzena
      Posted 5 czerwca 2020 10:48 0Likes

      Dzięki za lekturę i komentarz 🙂 Sama się zdziwiłam, że taka kawa może być tak dobra. Coś czuję, że częściej będzie się pojawiać w moim kubku.

Skomentuj