Tobie też kawa w plenerze smakuje najbardziej? Sądzisz, że nigdy nie pachnie tak pięknie jak w krystalicznym górskim powietrzu albo nigdzie nie smakuje tak dobrze jak na werandzie domku letniskowego? A może nie wyobrażasz sobie wyprawy rowerowej bez rytualnego zaparzenia kawy w połowie trasy? W takim razie czytaj dalej i sprawdź, jak zaparzacz wybrać do Twojej kawy w plenerze.

Nic tak nie umila wolnych chwil jak parujący kubek gorącej, aromatycznej kawy. Ale im dalej od cywilizacji, tym trudniej o dobrą kawę. W Polsce kawiarnie w małych miejscowościach to wciąż rzadkość, a i z jakością może być różnie. Niestety pandemia nie poprawia tej sytuacji.

Dlatego najlepiej postawić na kawową niezależność i zbudować swój zestaw plenerowego kawosza. Dzisiaj skoncentrujemy się na zaparzaczach, ale idealnie byłoby mieć w zestawie dobry młynek ręczny. Mało co może się równać z przyjemnością mielenia i parzenia obłędnie pachnącej kawy na totalnym odludziu.

W ostatnich latach mamy wysyp nowych sprzętów do parzenia kawy. Łącznie z „ekspresami” kapsułkowymi do samochodu. Jeśli jednak nie chcemy skończyć z kolejnym elektrośmieciem albo gadżetem, który wyląduje na dnie szuflady, lepiej postawić na klasykę. Proponuję zawęzić wybór do trzech uniwersalnych zaparzaczy, których możemy używać nie tylko w plenerze, ale też w domu lub biurze. To kawiarka, aeropress i frenchpress.

Jaki zaparzacz wybrać do domku letniskowego?

Tutaj każdy się sprawdzi. Wszystkie trzy – kawiarka, frenchpress, aeropress – zajmują mało miejsca. Jeśli zaparzacz ma zostać na stałe w domku letniskowym i nie będzie często przewożony, to w grę wchodzi również szklany frenchpress. 

Wszystkie omawiane zaparzacze nie wymagają też dodatkowych sprzętów, żeby zaparzyć dobrą kawę. Wprawdzie w przypadku aeropressu i frenchpressu pomocna bywa waga, ale równie dobrze kawę można mierzyć na łyżki. Potrzebny jest tylko czajnik, który chyba każdy ma na działce.

Ale coś wybrać trzeba. 

Jeśli nie masz na działce kuchenki, to najlepszym rozwiązaniem będzie frenchpress i aeropress, bo do zalania kawy wystarczy woda z czajnika elektrycznego. Aeropress daje większe możliwości eksperymentowania z kawą i osiągania ciekawych efektów smakowych, ale pozwala na zaparzenie maksymalnie 250 ml kawy. Jeśli masz dużą rodzinę albo często gości, frenchpress będzie lepszą opcją – możesz kupić nawet taki litrowy

Jeśli masz kuchenkę i lubisz kawę bardziej esencjonalną, w stylu włoskiego espresso lub z dodatkiem mleka, to kawiarka będzie najlepszym wyborem. Tu również możesz dostosować jej wielkość do swoich potrzeb kawowych. Ale na wypadek gości lepiej mieć większy rozmiar albo przynajmniej średni. A jeśli chcesz podgrzewać i spieniać mleko, możesz dokupić frenchpress – nadaje się do tego idealnie. 

Frenchpress – tani, duży i prosty w obsłudze

Kawa w prawdziwym plenerze, czyli zaparzacz pod namiot

Wykluczmy od razu frenchpress – może się potłuc w drodze lub wśród biwakowych szpargałów. Masz więc wybór między aeropressem i kawiarką. 

Jeśli będziesz mieć ze sobą turystyczną butlę gazową lub dostęp do kuchenki na terenie camping, to obie opcje wchodzą w grę – bo możesz i zagotować kawę w kawiarce i wodę do parzenia w aeropressie. Jeśli bierzesz tylko czajnik elektryczny, a co do kuchenki na campingu nie masz pewności, to aeropress będzie bezpieczniejszym rozwiązaniem. 

Aeropress wygrywa też łatwością czyszczenia. Ciastko z fusów łatwo usuniesz tłokiem – tak dokładnie, że wystarczy aeropress jedynie opłukać (choć w wyjątkowych okolicznościach nawet to nie jest konieczne). W tej sytuacji nawet jeśli potrzebujesz więcej kawy niż te 250 ml z aeropressu, szybko zaparzysz drugą porcję. 

Jeśli wyjeżdżasz autem i nie masz bardzo ograniczonej przestrzeni bagażowej, możesz wybrać klasyczny aeropress. Bo zakładam, że jakiś kubek też weźmiesz ze sobą. 

Kawiarka – klasyczna i sprawdzona

Zaparzacz na rower lub trekking

Tu król jest jeden. Aeropress GO! Dlaczego? Bo jest najlżejszy, najbardziej kompaktowy i ma w zestawie kubek, który jest jednocześnie pojemnikiem na wszystkie elementy zaparzacza. No i jest wykonany z tworzywa, które nie dość, że jest lekkie, to jeszcze bardzo wytrzymałe – nic się nie potłucze, nie wgniecie i nie złamie. No i jest super łatwy w czyszczeniu – nawet bez bieżącej wody tłok wyczyści zaparzacz niemal idealnie.  

Kawę możesz zmielić wcześniej lub wziąć ze sobą młynek ręczny – do jej porcjowania posłuży Ci dołączona do zestawu łyżka. Na wyprawie musisz jedynie skołować gorącą wodę (np. z termosu, nawet lepiej jeśli nie będzie to wrzątek). 

A jeśli dokupisz magiczną nakładkę, czyli Fellow Prismo, możesz cieszyć się nawet w największej głuszy szocikiem kawy lepszej niż niejedno espresso w kawiarni. 

Aeropress – fajny, lekki i niezniszczalny

Kawa w plenerze – jaki zaparzacz wybrać? Podsumowanie

Jak widzisz nie ma jednej odpowiedzi. Wszystko zależy od tego, jaką kawę lubisz i w jakie plenery najczęściej odwiedzasz. Ale temat można krótko i żołniersko podsumować:

Aeropress – dla najbardziej mobilnych i wymagających smakoszy

Frenchpress – dla najbardziej stacjonarnych (np. działkowiczów)

Kawiarka – dla lubiących klasyczną kawę i podróżujących z kuchenką gazową (lub działkowiczów)

Cokolwiek wybierzesz, sprawdź, jak w Twoim zaparzaczu robić lepszą kawę. Na mojej stronie znajdziesz instrukcję parzenia w kawiarce oraz we frenchpressie, a u kawowego guru Jamesa Hoffmana możesz poznać kilka sposobów na parzenie kawy w aeropressie (obejrzyj wszystkie odcinki).

To co? Masz już swój typ?

P.S. Jeśli to aeropress, to łap majówkowy rabat – do końca kwietnia AeroPress i AeroPress Go są w promocyjnej cenie (do wyczerpania zapasów).

Przydatne albo ciekawe? Będzie mi miło, jeśli podasz tekst dalej. Dziękuję!