Bądź Coffee VIP! Zamów kawę personalizowaną

Chcesz mieć własną, unikalną kawę? Ze swoją etykietką i smakiem dobranym do własnego gustu? Taką, którą zaskoczysz gości albo obdarujesz kogoś bliskiego?

Może i chciałbyś. Ale pewnie myślisz, że to kosztuje fortunę? Albo że musisz kupić pół tira takiej kawy?

Wcale nie!

Wystarczy, że zamówisz 10 opakowań (to minimum logistyczne dla drukarni, w której zamawiam etykiety).

Zapłacisz tyle samo, co za standardową kawę u mnie – a nawet mniej, bo możesz zamówić mniejszą gramturę (np. 100 lub 120g). Obsługa VIP jest za darmo 🙂

Jak to działa?

Bardzo prosto!

  1. Piszesz do mnie mejla z zamówieniem
    [liczba kaw, gramatura, co ma być na etykiecie i jaką kawę lubisz]
  2. Proponuję Cię kawę i podaję jej cenę
  3. Po otrzymaniu płatności wysyłam Ci projekt etykiety
  4. Pakuję kawę i wysyłam do Ciebie
  5. Kolejnego dnia cieszysz się jak dziecko z Twojej prywatnej kawy.

Załatwimy sprawę w 2-3 dni.

Etykiety do kaw personalizowanych projektuję sama. Nie jest są to więc turbo profesjonalne, artystyczne prace. Ale na potrzeby prezentu lub osobistej przyjemności to chyba wystarczy, co nie?

Zresztą zobacz.

Jeśli potrzebujesz czegoś totalnie PRO, to mogę zlecić projekt mojej rewelacyjnej graficzce. Tej, która projektowała firmowe etykiety. Szczegóły dogadamy wtedy indywidualnie.

Jeśli natomiast zamawiasz kawę dla swojej firmy – np. jako prezent dla klientów lub pracowników – to z całego serca namawiam Cię, żebyś projekt etykiety zlecił(a) swojemu grafikowi. Wtedy zachowamy pełną spójność z Twoją identyfikacją wizualną, a kawa od razu będzie się obdarowanym kojarzyła z Twoją marką. Mogę Ci pomóc copywritersko – zaproponować fajne hasło lub krótki tekst dla obdarowanych, bo marzenawisniak.pl tym się zawodowo zajmuje.

Niezależnie od sposobu stworzenia etykiety, WARTO!

Co w tym takiego niezwykłego?

Niby nic. A zawsze działa! Każdy lubi mieć coś swojego, wyjątkowego. Coś, czego nie można kupić w sklepie. Taką kawę wrzuca się do social mediów, pokazuje znajomym, opowiada o niej. Jest ekscytacja, serio!

Jeśli dasz ją na prezent, na pewno wywołasz uśmiech na twarzy obdarowanego. A sam prezent na długo zostanie w pamięci.

Pomyśl, co by było, gdyby Twoim klienci tak dobrze Cię zapamiętali i tak miło kojarzyli! Ile interesów można by dzięki temu ubić! Albo ile serc podbić.

Własna kawa fajnie też integruje grupy – wokół wspólnego hobby, sprawy albo miejsca. W mojej miejscowości, ale też w Brzeszczach (tak, tych Brzeszczach, z których pochodzi pewna pani premier) kawa „lokalna” jest hitem!

Coraz więcej klientów zamawia taką kawę na… konferencje on-line. Bo jak wiadomo, na każdej konferencji najważniejsza jest… przerwa kawowa. Kreatywni organizatorzy wydarzeń wpadli więc na pomysł, żeby wysyłać uczestnikom kawę do domu – ze spersonalizowanym, ciepłym przesłaniem na te dziwne czasy. Niektórzy dokładają do kawy książki albo materiały konferencyjne i promocyjne. Uczestnicy są zawsze pozytywnie zszokowani tą niespodziewaną przerwą kawową.

Też możesz wywołać efekt WOW! Za śmieszne pieniądze.

To co? Działamy?

Napisz: [email protected]