Zanim otworzysz kawiarnię

Jeśli marzysz o otworzeniu własnej kawiarni, musisz przeczytać ten tekst. Dowiesz się, jak zabrać się do spełniania tego marzenia, żeby nie zamieniło się w koszmar.

Chyba każdego pracownika etatowego w końcu to dopada. Potrzeba zmiany. Marzenie o robieniu czegoś własnego. Chęć bycia na swoim. Albo przynajmniej znalezienie czasu na realizację swoich pasji lub marzeń po godzinach.

A wiecie, co konkretnie kryje się za tymi marzeniami i potrzebami? Otóż najczęściej – jak wynika i z badań i z naszych własnych obserwacji – to wyobrażenie o prowadzeniu własnej kawiarni lub restauracji.

Tak, tak! Nie jesteście jedyni. Ale możecie być wyjątkowi! Marzy bowiem wielu, ale nieliczni decydują się na choćby zbliżenie się do tego marzenia.

Czy to naprawdę musi być kawiarnia?

Wcale jednak nie namawiamy Was do otwierania własnej kawiarni. Wręcz uczciwie Wam mówimy, że w polskich realiach to jeden z najtrudniejszych biznesów. Jeśli to nie musi być kawiarnia, jeśli macie jakieś inne pomysły na coś własnego, to idźcie inną drogą. A mówimy Wam to nie tylko na podstawie swoich wieloletnich doświadczeń – w gruncie rzeczy udanych, bo utrzymujemy się na rynku od lat – ale też na podstawie znajomości branży. A przede wszystkim na podstawie dziesiątek ludzkich historii – i tych z happy endem i tych zakończonych bankructwem, utratą oszczędności życia, ciężką chorobą. Ale nawet ci, którym się udało, często mówią, że gdyby wiedzieli wcześniej, jak to realnie wygląda, to wcale nie są pewni, czy wybraliby akurat prowadzenie kawiarni. Choć, oczywiście, są tacy, którym się udało i którzy nigdy nie zamieniliby swojej drogi na jakąś inną.

Zacznij od małych kroków

Ale jeśli to musi być kawiarnia, jeśli to musi być coś związanego z kawą, to trudno 🙂 Nie będziemy Cię zniechęcać. Raczej zachęcać – do tego, żeby zacząć ostrożnie, małymi krokami. Zanim otworzysz kawiarnię, zdobądź wiedzę i umiejętności. Wykup konsultacje u kogoś z dużym doświadczeniem. Pójdź na staż. Pieniądze wydane na szkolenia, książki, doradztwo lub czas zainwestowany w staż w dobrej kawiarni to i tak będzie minimalna inwestycja w porównaniu z dziesiątkami lub setkami tysięcy przepalonymi w wyniku otworzenia kawiarni bez odpowiedniego przygotowania. 

Na początek wiedza o kawie

Najpierw zrób kurs baristyczny – zobacz, czy będziesz mieć wystarczająco dużo determinacji, żeby nauczyć się najprostszego wzoru latte art. Poszukaj szkolenia na temat alternatywnych metod parzenia kawy (homebrewing, alternatywy, ręczne metody parzenia) – zobaczysz, że współczesny świat kawy to nie tylko espresso i cappuccino. Dowiedz się czegoś o kawie – dziś nie wystarczy wiedzieć, że jest arabika i robusta. Zrób staż w dobrej kawiarni (w kiepskiej w najlepszym razie zmarnujesz czas, a w najgorszym złapiesz kilka złych nawyków i oswoisz się ze smakiem niedobrej kawy). Próbuj tyle kawy, ile się da – chodź na cuppingi, degustacje, zamawiaj taką, której na co dzień nie pijesz. Na różne sposoby możemy Ci w tym pomóc – mamy zarówno szeroką ofertę szkoleń, jak i opcję indywidualnego doradztwa. Po odbyciu kursu baristycznego możesz też odbyć staż w naszym lokalu i w ten sposób zyskać dostęp do wewnętrznych szkoleń i cuppingów.

Możemy też służyć jako laboratorium nauki dobrej kawy – mamy najlepiej wykwalifikowaną kadrę w Łodzi i korzystamy tylko z kawy speciality z najlepszych palarni, więc możesz być pewny, że u nas spróbujesz doskonałego espresso i cappuccino, prawidłowo przygotowanego americano, wzorcowego dripa albo aeropressu z najlepszych ziaren. 

Podejście biznesowe

Ale jeśli naprawdę serio myślisz o prowadzeniu kawiarni, to sama wiedza o kawie niestety nie wystarczy. Kawiarnia to biznes jak każdy inny. Odwiedzaj tyle kawiarni, ile zdołasz – małych, dużych, sieciowych, hipsterskich, eleganckich i odrapanych –  analizuj ich wystrój, ofertę, aranżację baru, klientelę, ruch, najczęściej zamawiane produkty, liczbę personelu. Zdobądź wiedzę o organizacyjnych i finansowych aspektach prowadzenia kawiarni – nawet nie wiesz, ilu ludzi zaczyna biznes nie myśląc o kosztach pracy (a nie da się na dłuższą metę prowadzić kawiarni bez zatrudnienia kogoś!), nie wie, jaki jest VAT na kawę, ile będzie zużywać kawy miesięcznie, jakiej wielkości dostawy zakontraktować, jak zorganizować przestrzeń za barem i dobrać menu w zależności od liczby zatrudnionych osób i spodziewanego ruchu. Większość biznesplanów optymistycznie zawyża przychody, a zaniża koszty. Nikt nie planuje strat – zepsutych produktów, mleka zużytego na trenowanie latte art albo kawy na ustawianie ekspresu, braków w dostawach, odwołanych w ostatniej chwili rezerwacji, przestojów itd. Mało kto umie sobie wyobrazić, że nawet mając przychody na poziomie kilkudziesięciu tysięcy złotych, można nie mieć zysków – wystarczy nie wiedzieć, jakie koszty trzeba bezwzględnie monitorować i na jakim poziomie procentowym je utrzymywać. Na indywidualnych konsultacjach lub na szkoleniach w kameralnym gronie, chętnie podzielimy się naszą wiedzą i doświadczeniem. Wierz nam, popełniliśmy tyle błędów, że Ty już spokojnie możesz ich nie powielać. 

Zapomnij o kawie

Natomiast chyba każdego właściciela kawiarni zaskakuje ilość pracy niezwiązanej w żaden sposób z kawą – dostawy, faktury, opłaty, inwentaryzacje, planowanie grafików, zarządzanie personelem (jeśli go masz), prowadzenie rejestru sprzedaży, negocjowanie z kontrahentami, zakupy. Te wszystkie paragony, kasy fiskalne, reklamacje, zwroty, płatności kartą. Szybko przekonasz się też, że księgowość prowadzona przez Twoje biuro rachunkowe służy wyłącznie celom podatkowo-urzędowym. A jeśli chcesz wiedzieć, co naprawdę dzieje się w Twoim biznesie i jakkolwiek prognozować oraz kontrolować finanse firmowe, to musisz robić to samodzielnie i wesprzeć się jakimś systemem sprzedażowym oraz tabelami w excelu). Jeśli będziesz już naprawdę serio myśleć o otworzeniu własnego biznesu, możesz zainwestować w nasze rozwiązania (tabele, arkusze, procedury, instrukcje, rozwiązania organizacyjne itp.). O remoncie lokalu, wyborze sprzętów, pozwoleniach, kontrolach nawet się dziś nie zająkniemy, ale to też będzie Twoja rzeczywistość. 

Oswajanie smoka

Cokolwiek zdecydujesz, jakkolwiek zaplanujesz swoją kawową drogę, chętnie Ci w niej potowarzyszymy. Zapraszamy do kontaktu. 

To wszystko wygląda może trochę przerażająco. Ale można to oswoić. Zdecydowanie łatwiej będzie to zrobić etapowo, w bezpiecznych warunkach, niż skakać na główkę. Oczywiście nie wszystkie elementy będą Ci potrzebne – wszystko zależy od skali Twojego biznesu, od wybranego modelu działania. Niektórych rzeczy (np. narzędzi do zarządzania personelem i profesjonalnego systemu monitorowania kosztów) być może będziesz potrzebować dopiero po 2-3 latach. Dlatego radzimy zacząć od kawy – nauczenia się, jak ją poprawnie przyrządzać, poszerzenia swoich doświadczeń smakowych, poznania metod alternatywnych. Inwestycja w ten etap jest bowiem czystą przyjemnością. A jeśli tu się zatrzymasz – bo np. zrozumiesz, że wolisz kawę pić niż robić ją przez kilka godzin dziennie – to nie będzie Ci żal ani czasu ani pieniędzy, które w to zainwestowałeś. Zostaniesz domowym baristą, który będzie czarować gości pyszną kawą i fascynującymi opowieściami o jej pochodzeniu, obróbce i profilu sensorycznym. Znamy takich, co żałują, że się na tym etapie nie zatrzymali.

Skomentuj